RSS
 

Notki z tagiem ‘wybory’

R. Hess broni Unii Europejskiej

05 cze

71 lat temu porażka III Rzeszy w II wojnie światowej była już tylko kwestią czasu. 6 czerwca 1944 roku alianci rozpoczęli lądowanie w Normandii, Związek Radziecki przygotowywał się do powolnego miażdżenia kruchej już potęgi Hitlera, mieszkańcy Warszawy czekali na swoją kolej, by 1 sierpnia wyjść na ulice i pokazać światu swoją siłę. 70 lat temu III Rzesza nie istniała, wysocy rangą członkowie państwa byli sądzeni, wlk adm. Karl Dönitz ogłosił rozwiązanie NSDAP.

Dziś, 70 lat po tych wydarzeniach, po głośnym upadku państwa Adolfa Hitlera, jego marzenia o „przestrzeni życiowej” dla Niemców są rzeczywistością. Rzeczywistością odzwierciedloną w Unii Europejskiej, na którą największy wpływ mają właśnie współczesne Niemcy.

Dla owego pomysłu zjednoczonej hitlerowskiej Europy pojawiło się jednak zagrożenie – ze strony sił, które ową socjalistyczną organizację chcą rozmontować. Co ciekawe, owym zagrożeniem próbuje się obarczyć rzekomych spadkobierców poglądów Hitlera. Co jeszcze ciekawsze, w obronie Unii Europejskiej stanął sam Rainer Hess, wnuk Rudolfa Hessa, trzeciej najważniejszej postaci w III Rzeszy.

Czego dowiemy z klipu pt. „Never Forget. To Vote.”, w którym występuje rzeczony Rainer Hess? Zacytujmy, proszę, naszego „bohatera”:

„…wpływ nazistowskich ruchów w Europie rośnie z tych samych powodów co w latach 30. XX wieku: Sieć zabezpieczeń społecznych oferowanych przez państwo została zerwana. Ludzie są pozostawieni sami sobie. To rodzi beznadzieję, a ona rodzi nienawiść…

Jak więc widzimy, Rainer uważa, że zerwanie sieci zabezpieczeń społecznych prowadzi do odrodzenia się ruchów nazistowskich. Uważa on, że osłabienie systemu szerokiej opieki nad obywatelem (dla której tak ochoczo przyjeżdżają do Europy muzułmanie obcinający głowy żołnierzom albo bijący obywateli za jedzenie bułki z szynką, podpalający Paryż czy Londyn) jest zagrożeniem dla Europy. Dla Unii Europejskiej. Dla tej samej Unii Europejskiej, która jest zwieńczeniem planów Adolfa Hitlera.

Nic tu się kupy nie trzyma, panie Hess. Europa jest tak bardzo socjalistyczna, że nie mamy prawa mówić o słabym systemie zabezpieczeń społecznych. Europa jest tak bardzo hitlerowska, że Adolf mógłby być dumny ze swoich potomków budujących niezwykłą siłę Niemiec (choć tym razem metodami bardziej pokojowymi). Jednak mimo tego mówi pan, panie Hess, o słabej opiece (socjalistycznej), a na Europę marzeń Hitlera nasyła się pana – potomka dygnitarza hitlerowskiego, plującego na hitlerowską przeszłość. Głowa pęka. Bezsens.

Propaganda.

Ludzie i tak wybrali po swojemu. Choć szkoda, że wynik Unio-sceptyków nie był lepszy. Po rozmontowaniu Euro-Kołchozu ludzie mogliby wreszcie dostrzec, że świat może być lepszy, piękniejszy i łatwiejszy. Bez żadnych komunistycznych komisarzy, europarlamentarzystów, dygnitarzy, bez zakazów wędzenia, bez zakazów kupowania takich czy innych żarówek, bez prawa mówiącego, że marchewka to owoc, że ślimak do ryba, ani mówiących o tym jak bardzo prosty ma być banan et cetera, et cetera.

Propo tego, że ludzie i tak wybrali po swojemu w trakcie minionych wyborów do Europarlamentu… W końcu mamy demokrację, co nie? Zacytujmy znowu pana Rainera Hessa:

„Moja historia nauczyła mnie, że demokracja, równość i prawa człowieka nie mogą być nigdy uważane za rzecz oczywistą”

Oczywiście, że demokracja nie jest rzeczą oczywistą, panie Hess. Pański dziadek dzięki demokracji doszedł do władzy i zaprowadził swój narodowo-SOCJALISTYCZNY ustrój, który wymordował miliony ludzi w Europie (i nie tylko w Europie). Mam panu przypomnieć o tym, że w marcu 1933 roku partia NSDAP w wyborach DEMOKRATYCZNYCH uzyskała 44% głosów poparcia?

NSDAP plakat z roku 1933

Proszę tylko nie zapominać, że niektóre Unio-Sceptyczne partie, takie jak chociażby Kongres Nowej Prawicy, nijak się nie mają do narodowo-SOCJALISTYCZNEJ partii, jaką było NSDAP (więc proszę nie przypinać im etykiety nazistowskiej), gdyż jest to partia KONSERWATYWNO-LIBERALNA. Widzi pan, panie Hess, jakąś różnicę pomiędzy poglądami socjalistycznymi a liberalnymi? Bo ja, do cholery jasnej, widzę.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Europa, Historia, Polityka

 

Polak wybiera…

05 kwi

Polak to wyborca świadomy. Świadomy tego, że źle wybiera, ale i tak wybiera tak jak wybiera, bo wybiera dobrze. Znaczy się źle, ale dobrze…

Zagmatwane?

Polak głosuje na daną partię nie dlatego, że pasuje mu jej całościowy program polityczny, nawet wręcz przeciwnie, z resztą programu czy działaniami partii wcale by się nie zgodził… Jest tylko ten jeden mały wyrywek, który sprawia, że głosuje na daną partię, bo akurat ta jedna mała rzecz jakoś mu przypadła do gustu. Czasem zagłosuje na daną partię, bo w swoich szeregach ma clowna – dawniej był nim Andrzej Lepper (zagłosuję dla żartu, pomyślało milion Polaków – i tak oto słynny rolnik blokujący drogi dostał się na salony). Dziś nie wystarcza być po prostu rolnikiem, który wysypał zboże na tory, dziś trzeba być czymś więcej, a najlepiej mieć w partii więcej… Więcej clownów. W końcu przecież przy takich osobistościach, jak pan/pani Anna Grodzka, homo Robert Biedroń, czy antyklerykalny eksksiądz Roman Kotliński. I nie chodzi o to, że jestem za otwieraniem obozów pracy dla trans, homo czy antyklerykałów. Nie jestem wierzący, daleko mi też do jakichś radykalnych kroków w kwestii mniejszości seksualnych – niech w swoich domach robią co chcą, ich sprawa. Chodzi o to, że Ci ludzie nie mają nic do powiedzenia, nie przedstawili żadnego racjonalnego planu działania państwa, sami nie wiedzą czym państwo powinno się zajmować, a jeśli już podejmują jakieś działania to niespecjalnie państwu potrzebne. To po prostu marionetki, to clowni, którzy mieli zwrócić uwagę na Ruch Palikota. Tylko, że tak jak Samoobrona wypaliła się przed laty, tak teraz wypala się Palikot i jego ludzie…

Oczywiście na tym nie koniec głupich wyborów Polaków. Znam ich więcej i czasem sposób myślenia wyborców znad Wisły mnie przeraża. A oto niektóre z nich (wzięte z życia – z rozmów z tymi osobami):

Zawodowy żołnierz (za kilka lat, ten trzydziestoparolatek będzie na emeryturze) – nie popieram PO, nie podoba mi się to co robią, jestem im przeciwny, ale póki zachowują status quo w kwestii emerytur dla mundurowych, głosuję razem z całą rodziną na nich.
(Kryzys kryzysem, ale własne przywileje najważniejsze! Tylko czemu jak politycy ciągną na swoje to psioczy, a jak żołnierz ciągnie na swoje to cacy?)

Emerytowany górnik (emerytura rzędu 3,5 tysięcy zł) – może i PO wprowadziła wiele zmian przeciwko ludziom, ale w przeciwieństwie do Kaczyńskiego zrobiła rewaloryzację emerytur, więc wybieram Tuska i Komorowskiego.
(Co z tego, że system emerytalny się sypie, ważne, żeby emerytura wynosiła nie 3,5 a 3,6 tys. zł!)

Dyrektor handlowy firmy produkcyjnej – k***a, nikt nie zrobił nic dla gospodarki, Platforma też nie, ale Tusk przynajmniej nie robi tyle hałasu co Kaczyńscy, więc na pewno nie zagłosuję na PiS.
(Niech się państwo i gospodarka sypie, byleby cicho…)

Młody elektryk – na pewno nie na liberałów z PO, liberalizm niszczy gospodarkę, liczy się tylko SLD.
(Niech mnie piorun strzeli jeśli kiedykolwiek prawdziwi liberałowie – jak Hayek czy Friedman – podwyższyliby podatki jak zrobiła to PO!)

Były Sekretarz PZPR – żadnych Kaczorów albo Tusków, wystrzelałbym ich!
(Retoryka godna komunisty)

Pracowniczka Biura Obsługi Klienta – Właściciel mojej firmy zarabia pięć razy tyle co ja! To jakiś absurd! Powinni to zmienić, a chyba tylko SLD ma jaja.
(A może trzeba też mieć jaja, żeby samemu założyć firmę i zarabiać pięć razy tyle co pracownicy?)

Technik telekomunikacji – Kaczor! On jedyny bronił kościoła, a te kanalie z PO chcą zlikwidować Fundusz Kościelny. Poza tym obniżył podatki.
(Tylko jak trzepanie państwowej kiesy ma się do życia w chrześcijańskiej skromności i ubóstwie?)

Spawacz – polityka mnie nie interesuje. A głosować głosuję różnie, ostatnio na Palikota, ale w sumie nie wiem dlaczego.
(Ja też nie wiem dlaczego)

Sprzedawca w warzywniaku – życie przez PO zdrożało, podatki wzrosły, większa biurokracja… może wybiorę SLD?
(Dobra myśl – jak ciąży nam lewicowa myśl ekonomiczna to pogrążajmy się jeszcze bardziej, brnąc jeszcze dalej na lewo…)

Kierownik magazynu – wujek działa w PSL, załatwił posady dla całej rodziny, więc wiadomo na kogo zagłosuję.
(Czym się różni nepotyzm na szczeblu władz centralnych od nepotyzmu w regionie? Dla mnie niczym…)

Sprzątaczka – za komuny tyle nie śmiecili co teraz. Ledwo człowiek posprząta, a już narzucane papierków. Kiedyś tego nie było [...] chciałabym, żeby wrócił Gierek.
(Kiedyś nie śmiecili bo nie było czym śmiecić, skoro sklepy były puste, a ludzie nic nie mieli…)

Kierowca dźwigu – Na SLD, bo za komuny było dobrze. Robota zawsze była, a teraz to nawet piwka nie można w pracy wypić, bo zaraz prawo jazdy zabiorą i z pracy wyrzucą.
(Mnie to przeraża…)

Kontroler biletów (kanar) – PiS przesadza z tą korupcją, teraz to strach wziąć na lewo trzy dyszki od pasażera na gapę, bo ch*j go wie, czy to nie jakiś agent. Może Palikot? Mądrze gada.
(Kanar trzy dyszki na lewo, policjant trzy stówki, polityk trzy miliony… każdy robi to samo, tylko że wedle możliwości różnią się sumy)

I tak z roku na rok, z kadencji na kadencję, z wyborów na wybory – nie zmienia się nic. Bo skoro społeczeństwo kradnie, oszukuje i kręci to kogo wybiorą, jeśli nie oszustów i krętaczy? Zmieniają się twarze na stanowiskach reprezentacyjnych, ale to tylko zmiany kosmetyczne, bo od końca PRL-u ciągle Ci sami ludzie w Sejmie i na najwyższych stanowiskach państwowych. Nie zmienia się nic. I nic zmian nie zapowiada.

Bo jak może się coś zmienić, kiedy wyborca narzeka na złodzieja-polityka, w trakcie brania łapówki od niedoszłego gapowicza w autobusie? Jak może się coś zmienić, kiedy wyborca narzeka na oszusta-polityka w trakcie ściągania zadań z matury od zdolniejszej koleżanki?

Polak wybiera dobrze, bo sobie robi dobrze.

Polak wybiera źle, bo cóż z tego, że szkodzi całej gospodarce, ważne że sam na tym skorzysta.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Polacy, Polityka